792 022 444
  Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Stefanek...wyrzucony jak śmieć na stacji benzynowej 

Niedowidzące stare oczy prowadziły go wprost pod koła odjeżdżających spod dystrybutorów aut. Głód zmuszał do zjadania resztek czipsów, które niedbale ktoś wyrzucił. W okolicy nie ma żadnych domów, psiaka ktoś przywiózł na tę stację i pozostawił.

W tej sytuacji zastała go nasza wolontariuszka, będąca akurat w trasie. Stefcio miał szczęście w całym tym swoim nieszczęściu, ponieważ wolontariuszka na tej stacji znalazła się przypadkiem. Źle zjechała z autostrady, zgubiła się. Opatrzność nie opuściła Stefanka, mimo okrutnego czynu jakiego dopuścił się wobec tego starego mikropieska jego "właściciel".

Zajęliśmy się Stefem szybko, zaczęliśmy od gruntownych badań, z uwagi na wiek. Stefan okazał się pieskiem schorowanym i zaniedbanym. Począwszy od zębów a skończywszy na prostacie będzie wymagał porządnej rekonstrukcji zdrowia. Stefanek do końca życia będzie musiał przyjmować leki na serce. Przed nim także kastracja.

Stefan zamieszkał w naszym Domu Tymczasowym u Ani. Dogaduje się z innymi psami. Odzyskał radość, choć pewnie tęskni za domem. Jak to pies...

Nadaje się do domu ze starszymi dziećmi (powyżej ok. 7 lat), które nie będą go "tarmosić". Nie boi się nowych osób za to lubi pogonić kota:) W domu zostaje sam bez problemu. Zachowuje czystość, grzecznie chodzi na smyczy oraz bez niej.

Mimo, że Stefanek to nasz dziadzio - potrzebuje wybiegania na spacerach, sam ogródek mu nie wystarczy! Kto dogoni psa??


Kontakt w sprawie adopcji: dwapluscztery@gmail.com

 

 

W skrócie

  • Lubi pogonić kota:)
  • Lubi większość psów
  • Lubi starsze dzieci (od ok. 7 lat)
  • Szybko się uczy

Do adopcji polecają się...

Zobacz nas wszystkich