792 022 444
  Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

 

   Wolontariusze wielu organizacji specjalną uwagę zawsze poświęcają psom starszym, seniorom. Jest to niemal zawsze priorytetowy temat - adopcja starszego psa.

   Wszyscy znamy realia i dokładnie wiemy, że znaleźć dom dla starszego psa jest bardzo trudno. Głównie z powodów wielu mitów krążących na temat starszych psów.

   Wiele osób sądzi bowiem, że stary piesek oznacza same kłopoty, takie jak: ciągłe posikiwanie, brak chęci do zabawy, związane z wiekiem otępienie, krótki okres życia i w ogóle brak wszelkich zalet. Tymczasem starszy piesek może cieszyć się naprawdę dobrym zdrowiem choć zdarza się, że musimy je troszkę podreperować przy współpracy z lekarzem weterynarii. Ale przecież oto tu też chodzi, żeby psu starszemu pomóc, ulżyć. Być może będziemy musieli podawać mu dożywotnio jakiś rodzaj karmy lub codzienne leki,  jednak... czy to naprawdę aż tak duży koszt?

Jak   jakość życia  wpływa na psa?

   Duże znaczenie dla kondycji zdrowotnej starego pieska ma jakość życia, jakie dotychczas było jego udziałem. Czasem nie sposób porównać 6-letniego psa żyjącego w tragicznych warunkach do 12-latka całe życie karmionego najlepszym jedzeniem, pod regularną opieką lekarzy weterynarii.

   Starsze pieski mają mniejszą szansę na adopcję głównie dlatego, że osoby, które decydują się na przygarnięcie psa planują spędzać z nim najwspanialsze chwile swojego życia: na długich wyprawach rodzinnych, np. w góry. Szukają zatem psa z sercem jak dzwon i zdrowymi łapami, co już przy piesku 8 letnim i starszym może nie być takie łatwe do spełnienia.

  Inni z kolei mają plan mieć psa sportowego, jeździć z nim na psie zawody, realizować się pod kątem edukacji z psem - i tu potrzeba psa młodego o wyjątkowych predyspozycjach. I znowu młode zwycięża nad starym.

  Są też tacy ludzie, którym niedawno odszedł psi przyjaciel i nie chcą w perspektywie kilku najbliższych lat po raz kolejny przeżywać niewątpliwej traumy. 

  A gdyby tak spojrzeć na to wszystko inaczej, od drugiej strony? Że nie dla nas pies ale my dla psa ?

 

 

Dlaczego warto adoptować starego psa?

   Decydując się zamieszkać z psem, np. po raz pierwszy, przyszli opiekunowie często myślą o kupnie/przygarnięciu szczenięcia jako o najlepszym z możliwych sposobów pozyskania psa. Młody, szybko się wszystkiego nauczy, będzie taki, jaki chcemy żeby był.  A tu - rozczarowanie.

   Po pierwsze, ludzie w opiece nad psami muszą założyć, że pies będzie żył z nimi co najmniej 12 lat, co jest oczywiście plusem jeśli uda się go ułożyć na tyle dobrze by pierwsze 2 lata jego życia nie zniechęciły opiekunów do pozostania z nim na dłużej. W wychowanie szczeniaka należy włożyć mnóstwo energii i czasu, by było naprawdę solidne i dobre.

   Z doświadczenia wolontariusza zajmującego się adopcjami psów, wiem, że półroczny pies potrafi wyprowadzić z równowagi swoich opiekunów, którzy jeszcze 3 miesiące wcześniej byli nim oczarowani. Po prostu czasem trud wychowania młodego psa przerasta wyobrażenia o idealnie symbiotycznym układzie.

  Żeby uniknąć wielu rozczarowań, które często są wynikiem braku doświadczenia początkujących psich opiekunów, należałoby się zdecydować na przygarnięcie kilkuletniego, opanowanego, życiowo mądrego pieska starszego. Taki dostojny 7-latek nauczy nas psich manier, pozwoli o siebie zadbać, nie będzie nas budził o 6 rano na poranny spacer, nie będzie ciągnął po schodach z impetem, nie zje nam połowy domu - bo rosną mu zęby... Zanim stanie się prawdziwym psim seniorem da nam również mnóstwo powodów do niczym nie zmąconej radości.

   Z czasem taki psiak, owszem, będzie chorował, psy różnie znoszą starość, niektóre zupełnie nieuciążliwie, inne dla odmiany chorują na raka czy dysplazje stawów biodrowych, u innych mamy ciągłe problemy z nawracającymi stanami zapalnymi uszu, a inne zwyczajnie muszą częściej wychodzić za potrzebą. Pieski ślepną i głuchną... Ale bądźmy szczerzy, którego z nas nie spotka taki los?

O czym należy pamiętać przy adopcji starego psa?

   Są również, tak jak wcześniej wspomniałam, grupy osób,  które wiele lat żyły z psami i nagle ich przyjaciel odszedł. Nie chcąc przeżywać kolejnych przykrości nie decydują się na psa... I takich domów wolontariuszom zajmującym się starymi psami żal najbardziej, bo często są to idealni potencjalni opiekunowie dla starszego psa: doświadczeni w opiece, z sercem na dłoni, uwrażliwieni na psie nieszczęście i gdyby tylko zechcieli ogrom swojej miłości i swojego pragnienia przytulania zwierzaka przelać na nowe starsze życie? Byłoby cudownie.

    Pamiętajmy, to co jest przy adopcji starszego psiaka równie istotne to, że adoptując takiego pieska nie należy kierować się jedynie swoim dobrem, a dobrem psa. Istnieje wielkie prawdopodobieństwo, że jeśli my go nie zaadoptujemy np. z takiego oto powodu, że pies niebawem umrze, a my byśmy chcieli z nim trochę pożyć, to należy sobie wyobrazić, że jeśli tego nie zrobimy, umrze w samotności, zimnie, głodzie i wiecznej nieopisanej tęsknocie, gdzieś w schroniskowym kojcu.

  Możesz być więc bohaterem dla tego jednego psa.

Co możesz dać adoptowanemu psu?

   Często zdarzają się takie sytuacje: Stary i nagle odmłodniał!  Psy w schroniskach marnieją i często dlatego sprawiają wrażenie chorych, starych i zmęczonych. Kiedy zadbamy pielęgnacyjnie o takiego przygarniętego sierściucha nagle okazuje się, że spod sfilcowanego futra wyrasta jakieś inne zwierzę. Nagle już nie takie ospałe i nie ociężałe. No ale komu byłoby miło latem w kożuchu grać w piłkę?

 

   Czasem wystarczy wyczyścić, nakarmić i nauczyć się bawić. Pieski zrelaksowane i bezpieczne czasem mimo swoich 10 czy 12 lat potrafią zaskoczyć nas energią. Z czasem może się również okazać, że wcześniej zmęczony życiem 11-latek nagle szybko i sprawnie uczy się nowych sztuczek, bo absolutnie nie jest prawdą, że stare psy niczego się już nie potrafią nauczyć.

   A psie choroby? Owszem będą, ale tutaj chodzi o to, by od nich uciekać lecząc je, a nie zamykać oczy i odchodzić. Ważne jest, by wspólnie z psem odkrywać nowe jakości, bowiem nic nie cieszy tak jak odmienione życie starszego niechcianego psa.