792 022 444
  Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

 

  Pierwsze chwile razem

  Dobrze jest zacząć od pierwszego momentu - planowania przyjazdu psa. Jeśli to możliwe – dobrze, by pies z poprzedniego miejsca pobytu przyjechał ze swoim posłaniem, kocem czy zabawkami. Jeśli to pies ze schroniska – wstrzymajmy się z kąpielą do przynajmniej dnia następnego, zalecane jest powtórne odrobaczenie, jednodniowa głodówka, a następnie podanie lekkostrawnego, gotowanego pokarmu (ryż + indyk + warzywa) . Jeśli chcemy żywić psa suchą karmą, zawsze zwracajmy uwagę na jej skład. Nie wybierajmy najtańszych produktów dostępnych w supermarketach.

   Przygotowując mieszkanie, które ma być przyjazne dla psa, musimy pamiętać o jego legowisku. Postarajmy się, by posłanie było usytuowane w zacisznym kącie, z którego pies miałby dobry punkt obserwacyjny, a jednocześnie nie był narażony na częste przemieszczanie się osób tuż pod jego, jeszcze niepewnym swego, nosem.

 Zapewnij bezpieczeństwo

   Jeśli przygarnęliśmy psa wcześniej mieszkającego w budzie, najlepiej gdyby miał posłanie np. pod stołem, albo w klatce kennelowej. Pies przyzwyczajony do życia w zadaszonym, małym pomieszczeniu w początkowej fazie adaptacji do nowego miejsca będzie się czuł dużo bezpieczniej mogąc się gdzieś schować. Takie legowisko spod stołu może być w miarę oswajania się psa z otoczeniem wysuwane.

  Wspomniana klatka kennelowa jest coraz bardziej popularną formą zabudowanego legowiska. Nakryta kocem daje psu przytulne schronienie, do którego nikt inny nie może wejść, tym samym nie zdoła zakłócić psiego spokoju . Wiele psów na prawdę uwielbia tę formę leżakowania.

   Musimy jednak pamiętać, że klatka powinna mieć odpowiedni rozmiar, pies powinien móc swobodnie się w niej obrócić, wstać, usiąść. Większość psów w domach, gdzie są rozstawione klatki, samodzielnie do nich wchodzi i chętnie zostaje. Drzwiczki takiej klatki powinny być zawsze otwarte, tak by psiak mógł sam decydować o wyjściu i wejściu. Nasuwa się pytanie, po co w ogóle taka klatka? Idealnie się sprawdza, gdy nagle nasz podopieczny, choćby z powodów zdrowotnych (głównie ortopedycznych, pozabiegowych) musi mieć ograniczony ruch. Pies, który lubi spać w klatce bez problemu zniesie pobyt w niej za zamknięciem pod naszą nieobecność, tym samym udaremnimy mu możliwość np. poślizgnięcia, co po poważnych zabiegach ortopedycznych może być tragiczne w skutkach.

Pies się boi

   To co najczęściej zauważane jest u psów, które po raz pierwszy znajdują się w danym miejscu, to lękliwość - ważne jest, by w dniu przyjazdu psa nie przyjmować gości, zminimalizować bodźce takie jak muzyka, TV, a w zamian za to próbować karmić psa z ręki, pozwolić mu na swobodną obserwację i wyciszenie. Nie należy narzucać się z pieszczotami i dotykaniem. Głaszczmy psa, gdy sam do nas podejdzie i będzie zrelaksowany.

   Zachowanie czystości w domu

  Pies, który zmienił środowisko i bez względu na to, czy wyszedł ze schroniska, czy został odebrany z hodowli od matki i swego rodzeństwa, może mieć psychosomatyczne objawy stresu, takie jak rozwolnienie, odmawianie jedzenia, wymioty, drżenie mięśni, lęki nocne (szczekanie, zrywanie się ze snu, wycie) - należy być gotowym i nie martwić się takim zachowaniem. Jeśli jednak biegunka i wymioty utrzymują się w następnych dniach, należy udać się do weterynarza, zwłaszcza jeśli mamy pod swoją opieką szczeniaka, może mieć to bowiem związek z chorobami wieku szczenięcego, które często wykryte zbyt późno są śmiertelne, np. parwowiroza.

   Jeśli pod naszą opieką znalazł się pies dorosły i po kilku dniach od wprowadzenia go do domu wystąpił problem załatwiania się w domu, a nie na spacerze, może mieć to związek z brakiem poczucia bezpieczeństwa (pies podczas załatwiania się jest zupełnie bezbronny i nie kontroluje otoczenia) - należy wtedy wyznaczyć mapy spaceru, i realizować codziennie spacer tą samą trasą, najlepiej z dala od zgiełku ulicy i innych psów. Absolutnie nie możemy karać psa za załatwienie się w domu, natomiast bardzo pożądanym zachowaniem jest nagradzanie go za załatwienie się na dworze.

   Pierwsze spacery

   W pierwszych dniach spacerowania z psem musimy również zwracać szczególną uwagę na to, na ile zapięcie psa do szelek czy obroży gwarantuje bezpieczeństwo. Psiaki wystraszone hukiem czy głośno i nagle przejeżdżającym autem, potrafią wyślizgnąć się z szelek. Najbezpieczniejszą formą upięcia psa jest podpięcie smyczy do szelek i obroży jednocześnie. Nie zapominajmy również o dopięciu adresówki z numerem telefonu oraz oznakowaniu psa czipem. Zagubiony pies bez tych identyfikacji ma dużo mniejsze szanse wrócić do opiekuna. Z każdym dniem, gdy zaufanie psa do nowych opiekunów wzrasta, wystarczy już obroża czy szelki, a smycz możemy zamienić na długą taśmę treningową. Początkowo trzymana przez nas za koniec, wraz z uczeniem się psa nowych słów: np. nawołujących go, zostaje puszczona by pies mógł cieszyć się swobodnym bieganiem. Złapanie ciągnącej się za psem 8metrowej taśmy jest dużo łatwiejsze niż uchwycenie pędzącego psa , gdyby nagle nasze słowa przywołujące przestały robić na nim wrażenie.

   Aby uniknąć tego typu frustrujących sytuacji, idealnym rozwiązaniem jest zapisanie pupila do szkoły dla psów, gdzie pod okiem trenerów nauczymy się nawiązywać kontakt z psem. Uczęszczanie na trening daje psu szansę poprawnie nauczyć się naszego języka, nawiązać więź z nami oraz w sposób kontrolowany socjalizować naszego psa z innymi, co jest ogromnie ważne, by z wesołego szczeniaka nie wyrósł dorosły, agresywny pies.

 

Pozytywne skojarzenia

     Istotnym elementem pierwszych dni psa w naszym środowisku jest aranżacja pozytywnych, pierwszych skojarzeń z klatką schodową, windą, podwórzem, a w szczególności z psami sąsiadów. Starajmy się unikać negatywnych bodźców. Zadanie polega na tym, by w nowych dla psa miejscach podawać mu mnóstwo pyszności (nagrodówek, smakołyków), delikatnym głosem zachęcając do pokonania poszczególnych trudności. Zdecydowanie nie wciągamy psa do windy, gdy ten się jej boi, przyniesie to bowiem zgoła odmienny od oczekiwanego skutek.

  Stały rytm dnia

   Podobnie jak w przypadku małych dzieci, psy cenią sobie wiedzę na temat tego, co i kiedy się wydarzy. Zdecydowanie aklimatyzację ułatwi wprowadzenie rytuałów, stałych schematów zachowań, reguł, powtarzalność czynności. Na wagę złota jest przewidywalność opiekuna: stałe pory spacerów, karmienia, używanie małej ilości słów, wprowadzenie jasnych komend, wprowadzenie od pierwszego dnia jasnych granic i reguł zachowania psa w domu, czyli nagradzanie zachowań pożądanych i korekta zachowań takich, których sobie nie życzymy.

   Jeśli dobrze przeanalizujemy i omówimy z domownikami powyższy plan działania, sukces oczywiście nadal nie jest gwarantowany, ale zapewniam, że daje ogromną szansę na to, że w przyszłości będziemy mieli w domu zrelaksowanego, zadowolonego, pełnego poczucia bezpieczeństwa psa, który nade wszystko ceni sobie kontakt ze swoim przewodnikiem.

   Podejmując te piękną decyzję o przyjęciu pod swój dach psa pamiętajmy, że aby było to i dla nas, i dla niego przyjemnością, musi być w nas duża dawka odpowiedzialności i przyzwolenia na błędy ze strony futrzanego kompana. Tylko rozsądny opiekun psa może być zadowolonym opiekunem. W dniu przyjęcia psa do domu otwieramy szafę pełną wyzwań, to od nas zależy, jak będziemy chodzić ubrani. Kluczem do sukcesu jest poszerzanie wiedzy z zakresu kynologii, uczęszczanie na treningi, jednym słowem rozwijanie pasji i powolne stawanie się psiarzem.

   W każdej sytuacji trudnej i niezrozumiałej dla opiekunów psa, należy się kontaktować z behawiorystami i trenerami. W początkowej fazie kontakt z nimi będzie wskazówką i poradą, a w kolejnej być może okaże się inspiracją, by z wraz z psem zaangażować się w trening bardziej zaawansowany, ukierunkowujący naszego psa nie tylko na towarzysza, ale może na psa obronnego lub tropiącego, a może nawet psa łapiącego latające talerze.